18.12.2017.
Start arrow Poezja
Poezja
Patrzę jak mnie w mordę leją Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 8
Autor: Aleksander Szumanski   
26.11.2010.

Patrząc dmucham nic nie widzę

Co się wokół dzieje

Widzę patrząc salon wokół

I mnie w mordę leją

 

Wprzódy lały mnie pół wieku

Przańce jaruzele

Na bezstole się skończyło

I mnie w mordę leję

 

Znów pogarda sobą mami

Z Moskwy wichry wieją

Siedemdziesiąt lat niemało

Jak mnie w mordę leją

 

Siedemnasty wrzesień stanął

A dzicz znów dziczeje

Komoruski z jaruzelem

Wciąż mnie w mordę leją

 

Na kaczory rwie wierchuszka

Palikoty pieją

Jestem w nokaut już wpisany

Gdy mnie w mordę leją

 

Jakiś hrabia z drugą mendą

Popod krzakiem sieją

I rezuny ss-many

Już mnie w mordę leją

 

Jedna ręka w mym nocniku

Kręci karuzelą

Prawosierpem lewomłotem

W moją mordę leją

 

Nazbierała się bez mała

W narodzie plwocina

Jeden raz uderzy w mordę

I padnie gadzina.

                         26 listopada 2010

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Zadwórze Polskie Termopile Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 7
Autor: Aleksander Szumanski   
14.11.2010.

 

 

 

 

Początek formularza

Dół formularza

ZADWÓRZE POLSKIE TERMOPILE

 

SŁOŃCE ZNAKIEM WOLNOŚCI

ZZA CHMUR IM SPOZIERAŁO

BLASKIEM DZIECIĘCEJ MIŁOŚCI

OJCZYZNĄ SPOGLĄDAŁO

 

TO DRUGA JESIEŃ WROGOŚCI

MŁODZIEŃCZY LOS OPLATA

W LEWEJ  RĘCE KARABIN

A W PRAWEJ   BAT NA KATA

 

I TAK WKRACZAŁY DUMNIE

DZIEWCZĘTA Z KLEPAROWA

A CHŁOPCY ZEWSZĄD SZUMNIE

BRONILI SWEGO LWOWA

 

ICH TANKI TO ZWYCIĘSTWO

ICH KONIE TO BIĆ WROGA

ICH RADOŚĆ SPLOTŁO MĘSTWO

W OBRONIE SWEGO LWOWA

 

UBRALI CIERNIA KORONĘ

TAK ICH UCZYŁA MAMA

I W SWEGO LWOWA OBRONIE

ODBEZPIECZYLI GRANAT

 

JEDEN Z OBROŃCÓW LWOWA

MŁODZIUTKI JUREK BITSCHAN

CO ZGINĄŁ W LWOWA CHWALE

DO TATY LIST NAPISAŁ

 

TATO JA MUSZĘ OKAZAĆ

SIŁĘ JAK MŁODZIEŻ POLSKA

WROGA Z MAPY WYMAZAĆ

Z MOCĄ POLSKIEGO  WOJSKA

 

I WALCZĄC BEZ OKOPÓW

SWOIM SZTANDAREM Z ORŁEM

OBROŃCY LWOWA ŚPIEWALI

POSPOŁU ZE SWOIM GODŁEM

 

A WRÓG IM BEZLITOŚNIE

DZIECIĘCE SERCA WYRYWAŁ

ONI Z MIŁOSNĄ PIEŚNIĄ

A LWOWSKI WIATR ICH PORYWAŁ

 

SZABLAMI POSIEKANI

MŁODZI OBROŃCY LWOWA

CO ŻYCIE MIELI ZA NIC

BÓG ICH W DZIELNOŚCI ZACHOWAŁ

 

TRZYSTA TRZYDZIEŚCI CIAŁEK

LEGŁO W PRZEDPOLU PRZEDMURZA

POWSTAŁY TERMOPILE

I NIE ODDALI ZADWÓRZA

                                             

                                               ALEKSANDER SZUMAŃSKI

                                               14 LISTOPADA 2010

 

 

 

 

 

 

 
Powitanie XVIII Światowego Forum Mediów PolonijnychPowitanie XVIII Światowego Forum Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 7
Autor: Aleksander Szumanski   
18.09.2010.

Powitanie XVIII Światowego Forum

         Mediów Polonijnych

 

 NADCHODZI JESIEŃ

 SMUTNY PTAK NIE ŚPIEWA

 TYLKO SZUM GÓRSKIEGO

 DOCHODZI POTOKU

 IDZIEMY POD RĘKĘ

 OBEJMUJĄC DRZEWA

 LŚNI SZKLANA KROPELKA

 W TWYM JESIENNYM OKU

 

 POPATRZ MIŁA NA POLSKĘ

 GDZIE SZUMIĄ JUŻ GAJE

 I WICHR CI SIĘ KŁANIA

 NAD POLSKIM RUCZAJEM

 ZOSTANIESZ TU ZE MNĄ

 I PODASZ MI USTA

 TYLKO CIĘ ZROZUMIE

 TWOJA NAGA CHUSTA

 

                  ALEKSANDER  SZUMAŃSKI

                        TARNÓW 8 WRZEŚNIA 2010

 

 

 

 

 

Wiersz wygłoszony na konferencji prasowej w Tarnowie 8.09.2010

w dniu otwarcia XVIII Światowego Forum Mediów Polonijnych

 

                       

 DEDYKOWANY PANIOM:

 

- MAŁGOSI SAJDAK

 

- JOLANCIE KWIEK

 

- OLI SAJDAK       

 

  oraz

 

- UCZESTNICZKOM  XVIII ŚWIATOWEGO FORUM

  MEDIÓW POLONIJNYCH TARNÓW  8-15 WRZEŚNIA 2010

 

 
Usta Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 15
Autor: Aleksander Szumanski   
17.08.2010.
Usta zabarwię atramentem
Na twoich wargach nieuległych,
Wryję literę jak diamentem
Napis mym sercem wpół przeciętym.

Wdrążę się skałą w niezdobycie,
Przeszyję myśli twoje lotem
I ażurowy szał ukrycia
Zniknie porankiem w swej pozłocie.

A gdy odpłyniesz ornamentem,
Żalem,tęsknotą,drżąco-gniewnie
Usta zmienione atramentem
Nie będą mogły żyć beze mnie.

 
Moja żona Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 15
Autor: Aleksander Szumanski   
15.08.2010.
Moja żona urodziła się we mnie
Z mgieł powiewnych powstała jej postać
I utkała swe życie miłością
By już ze mną i we mnie pozostać.

 
Rozmyślania Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 14
Autor: Aleksander Szumanski   
05.07.2010.

Poranek
Siedzę w fotelu
Myślę
Dzień powszedni niedzielą
Pocztą ci wyślę

Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 61 - 70 z 127
 
Copyright © 2017 . All rights reserved