18.12.2017.
Start arrow Poezja
Poezja
ZADWÓRZE POLSKIE TERMOPILE Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
06.03.2014.
Czytaj całość
 
DZIADZIE I BABCIE Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
14.02.2014.

Dziadzie i babcie

 

 

Klawe dziadki mają

 

Wszechtuzy wspaniałe

 

Jeden był w wehrmachcie

 

A drugi w zapale

 

Do ubecji wkroczył

 

Jak rezun wytrwale

 

Po małżonkę sięgnął

 

No i po kawale

 

Z tego dziadzia zuch

 

Bo mu Janek było

 

W bezpiekę się wrodził

 

Wszak było nie było

 

A być tak musiało

 

Skoro do żeniaczki

 

Zezwalał wyłącznie

 

Urząd bezpieczniacki

 

Lecz nie tylko dziadzie

 

Tuzy wyśmienite

 

Posiadają babki

 

W bezpiece obyte

 

Co jeden podpatrzył

 

Drugi mu odpowie

 

Że dziadzie i babcie

 

Pezetpeerowie

 

Mamusi – tatusi

 

Jest też lista cała

 

Tak jak u wildsteina

 

Co grzebał po jajach

 

I ze strachu ino

 

Zdjęli mu audycję

 

Bo może opisać

 

Pewną damę w liście

 

 

Refren

 

 

Hu! Ha! Hejże ha!

 

To rodzinka twa

 

Klawo zapisana

 

Dobrze że nie ma!

 

 

Nie ma nie ma jak w Ukr-Polu

 

Na zachodniej Ukrainie

 

Tato osiem lat miał siedzieć

 

Do końca miał tyle

 

Aż tu przyszło wyzwolenie

 

Siedemnasty września

 

I mamusia radowała

 

Się z krasnoarmiejca

 

Potem wszystko opisała

 

W książce historycznej

 

Że Polacy to gangrena

 

Te świnie nieczyste

 

 

Wierszyka nie chciała

 

Zamieścić rodzima

 

Gazetka Przecwana

 

W łajnie mocowana

 

                        Aleksander Szumański

 

 

 

 
OSTATNIA NARZECZONA Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
09.02.2014.
Czytaj całość
 
MÓZGI NAPEŁNIAM Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 2
Autor: Aleksander Szumanski   
12.01.2014.
Czytaj całość
 
WYDANIE DRUGIE POSZERZONE Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 0
Autor: Aleksander Szumanski   
23.11.2013.
Czytaj całość
 
PŁYNNA MGŁA Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
23.11.2013.

PŁYNNA MGŁA

I znowu przyszła
W płynnej szacie
I już nie wyszła
Wniebowzięta

A ja już wiszę na krawacie
W tę noc przeklętą
Serca me bicie spowolniła
Jak łaską niebios wydymioną
A potem ze mną wódkę piła
W to nasze szczęście zespolone
Po drodze było prochów kilka
Pół litra i...
Mam oczy wilka
Gdzieś mi zapodział się widelec
Z łyżką do butów z górnej półki
I znowu jestem jak wisielec
I z wódką kaca mam do spółki
Włożę na głowę jakieś czako
Bo w skroń mi walą jarzma młoty
I walę kity byle jako
W dowodzie swoich bzdur głupoty
Lampa pijana w przedpokoju
Nie wytrzeźwiała od tygodnia
Jakieś zmazaki w białym stroju
I bilardowe kule ognia
I znowu bębny w głowę tłuką
Dobosz popija w dym z doboszem
Może mi wreszcie głowę stłuką
Która już stała się kaloszem
W łazience łażą karaluchy
Czasami jeden, zwykle dwa
To jest władymir z mendą bronkiem
Co już nie pije ino chla
Nad wanną wiszą zdechłe muchy
A z kranów płynie wódą mgła
W smoleńsku była tez na niby
Władymyr mówił mgła to ja
Tam gdzie leżały dwa dywany
Przegniłe klepki zęby szczerzą
Już tydzień leżę w dym pijany
A na mnie spite kołdry leżą
Gdzieś mi zapodział się prezydent
Leżał wraz ze mną w górnej półce
Durny zszetyniał po tej wódce
Gdy śpiewał refren lud tak chce
Kace zmieniają się wciąż w glątwy
Nad nimi też wódczana ciecz
Jestem pijany tydzień piąty
Picie to jednak fajna rzecz
Raz przyszła do mnie wańka wstańka
Także urżnięta była w kloc
Ta życiorysu wycinanka
Zmieniona w swój pijany los
I płyną muchy po futrynie
Są z pająkami za pan brat
Pijaka życie nie zaginie
Gdy wódą jest weselny swat
Wokół Polaczki same głupki
Niedługo będą same trupki
I tak się przecież nie wywiną
Polak być może tylko świnią
Mówią zawiśnie całe trio
O to kaczorom właśnie szło
Znów serce tłucze, nie przestaje
Jak wiewiór jakiś w dziwnej klacie
Piskami jęczą kół tramwaje
I znowu rzygam w snu kloace
Może się cały wyrzygowię
A może tylko odrobinę
Może się zmienię w mrówki mrowie
I się powieszę na drabinie
Jak długo piję
Sam już nie wiem
Jak długo żyję
Nie wiadomo
Ale najchętniej bym popijał
Z kazikiem kucem na balkonie
Wczoraj tu stały trzy butelki
Fabrycznie plombą lakowane
Dzisiaj też stoją, ale puste
Może je wypił ktoś przez ścianę
A może ściana się przelękła
/ Ściana nie może być pijana /
I tak przede mną czule zgięta
Jakby kochanka zapomniana
I nagle stałem się odważny
Wypiwszy swoje cztery piwa
Potem zasnąłem niewyraźnie
Gdy bujak się z przerwami kiwał
I znowu noc ma zarzygana
Miast snu to tańce tańczą w głowie
I znowu róża w sztok zalana
Pijane ryczy pogotowie
Do tańca panią dziś zapraszam
Lecz zapodziały się gdzieś gacie
Więc nowych gości dziś nie spraszam
Wiszę już przecież na krawacie.

 

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 11 - 20 z 127
 
Copyright © 2017 . All rights reserved