31.10.2014.
Start arrow Publicystyka
Publicystyka
ADAM MACEDONSKI I ALEKSANDER SZUMAŃSKI Z SIEDMIU PAGÓRKÓW FIESOLSKICH Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 2
Autor: Aleksander Szumanski   
13.10.2012.
Wiadomości24 > Kultura > Książka z siedmiu pagórków fiesolskich

Oceń:

280 miejsce

Książka z siedmiu pagórków fiesolskich

  • Józef Komarewicz
  • Data dodania: 2012-10-10 12:26
  • i Odsłon:
    72
    Komentarzy:
    0
    Ocena:
    15 pkt
  • Materiał zredagowany

W 2012 r. ukazała się w Krakowie książka lwowiaka Aleksandra Szumańskiego "Adam Macedoński i Aleksander Szumański z siedmiu pagórków fiesolskich".

Zdjęcia starego Lwowa pochodzące z międzywojennej prasy zamieszczone w książce A.Szumańskiego. / Fot. Reprod.Józef KomarewiczOkładka książki Aleksandra Szumańskiego. / Fot. Reprod. Józef KomarewiczJeden z rysunków Adama Macedońskiego zamieszczony w książce Aleksandra Szumańskiego. / Fot. Reprod.Józef KomarewiczW 2012 r. ukazała się w Krakowie książka lwowiaka Aleksandra Szumańskiego "Adam Macedoński i Aleksander Szumański z siedmiu pagórków fiesolskich". Skąd się wziął taki tytuł wydawnictwa? Otóż pochodzi on z wiersza Mariana Hemara "Strofy lwowskie", który napisał jako lwowiak: "My jesteśmy z polskiej Florencji/ Z miasta siedmiu pagórków fiesolskich..."

Swoją książkę Aleksander Szumański rozpoczął od relacji ze spotkania w krakowskim klubie "Gazety Polskiej" w ubiegłym roku, a poświęconemu pierwszej sowieckiej okupacji Lwowa, miasta "Semper Fidelis", jedynego z polskich miast (obecnie w granicach Ukrainy) uhonorowanego przez Józefa Piłsudskiego Orderem Virtuti Militari.

Autor książki zamieszcza obszerną wypowiedź na tym spotkaniu drugiego lwowiaka - Adama Macedońskiego (obecnie A.Macedoński, jak i A.Szumański) są od wielu, wielu lat mieszkańcami Krakowa) na temat wkroczenia bolszewików do Lwowa. "Ta cała hałastra to nie byli żołnierze, to dzicz wiecznie pijana. W każdej chwili gotowi zabić, co chwilę strzelali w powietrze, żeby wzbudzić strach...Nienawidzili nas, bo to był dla nich inny świat, inni ludzie, bogate miasto. Obrabowali wszystko. To prawda, że jedli lepy na muchy; bo lepy przed wojną były zrobione z miodu, więc ktoś im powiedział, że to lizaki dla dzieci i oni te lepy rozwijali i lizali...- wspominał na tym krakowskim spotkaniu Adam Macedoński, poeta i rysownik publikujący swoje dzieła m.in. w "Przekroju".

Aleksander Szumański,poeta, krytyk literacki, niezależny publicysta, redaktor "Kresowego Serwisu Informacyjnego" i członek Związku Piłsudczyków wspomina w książce Lwów - miasto jego dzieciństwa, pogodną, beztroską, wielokulturową aglomerację miejską, jednym słowem obraz, który przechował w pamięci - ulice, place, parki i ogrody, świątynie różnych wyznań, charakterystyczne postaci lwowskiej ulicy...

A dalej w książce Aleksander Szumański pisze o życiu lwowiaków w...powojennym Krakowie. Wspomina "stary" zespół redakcyjny "Przekroju" z takimi indywidualnościami jak Ludwik Jerzy Kern, Zbigniew Lengren,Jerzy Waldorff, Lucjan Kydryński, Konstanty Ildefons Gałczyński, czy wreszcie przyjaciel A.Szumańskiego - Adam Macedoński. Zamieszcza w najnowszej swojej publikacji wiersze A.Macedońskiego drukowane w "Przekroju" (m.in. "Armin Hary przebiega dystans 100 metrów w czasie 10.sekund", "Wiosna", "Człowiek myśli do trzynastu", "Pierwszy śnieg") oraz utwory poetyckie ściągnięte przez peerelowską cenzurę. Wspomina również wernisaże Adama Macedońskiego w galerii malarstwa "Temporary com Temporary" Anny i Jerzego Feinerów przy ul. Dolnych Młynów 7 w Krakowie.

"Niektóre wernisaże Adama - wspomina Aleksander Szumański - przebiegały nietypowo-ja czytałem np.jakiś skromny erotyk lub nostalgiczny utwór lwowski, wolno, bardzo wolno, Adam w międzyczasie rysował portret pięknej damy, uczestniczki wernisażu, a potem odbywała się aukcja obrazu, cena wywoławcza 1 zł..."

Są również wspomnienia obrony krzyża w Nowej Hucie w 1960 r., poświęconego w marcu 1957 r. przez metropolitę krakowskiego arcybiskupa Eugeniusza Baziaka i postawionego w Nowej Hucie u zbiegu ulic Marksa i Majakowskiego. To właśnie Adam Macedoński był jednym z uczestników obrony krzyża w Nowej Hucie w sześćdziesiątym roku minionego stulecia. Później był wydawcą i pomysłodawcą pisma chrześcijańskiej wspólnoty ludzi pracy - "Krzyż Nowohucki".
A.Szumański pisze również na temat "zbrodni katyńskiej" dokonanej wiosną 1940 r., a polegającej na rozstrzelaniu przez bolszewików co najmniej 21768 obywateli polskich, w tym przeszło 10 tys. oficerów wojska i policji. Są również odniesienia autora do zbrodni ukraińskich nacjonalistów dokonanej na ludności polskiej ( ok.200 tys. ofiar) dokonanej na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej.
Książka "Adam Macedoński i Aleksander Szumański z siedmiu pagórków fiesolskich" (ISBN 978-83-86552-38-2) zawiera wiele rysunków Adama Macedońskiego oraz stare fotografie Lwowa pochodzące z polskiej prasy międzywojennej (szczególnie lwowskiej) oraz z archiwum domowego Adama Macedońskiego i Aleksandra Szumańskiego


Józef Komarewicz ONline profil autora

Autor: Józef Komarewicz

Napisz do autora

Artykuły (165) Galerie (64) Średnia ocen (3.98)

Wiek: 57 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska

O mnie: poeta, dziennikarz, prezes oddziału tarnowsk. Stow. Autorów Polskich.Absolwent Wydz. Prawa i Administracji UJ oraz Podypl.Studium Dziennikarsk. przy Instytucie Filologii Polskiej w Krakowie. Założyciel grupy literack."Obserwatorium", pracował jako... więcej

Ostatnie artykuły autora:

18 miejsce

 
FOTOGRAFIE POLSKIE Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
13.10.2012.
Wiadomości24 > Wydarzenia > Fotografie polskie Aleksandra Szumańskiego

Oceń:

53 miejsce

Fotografie polskie Aleksandra Szumańskiego

  • Józef Komarewicz
  • Data dodania: 2012-10-13 13:38
  • i Odsłon:
    15
    Komentarzy:
    0
    Ocena:
    5 pkt
  • Materiał niezredagowany

W 2012 r. , w Krakowie ukazał się drukiem poemat "Fotografie polskie" Aleksandra Szumańskiego.

Strona tytułowa książki Aleksandra Szumańskiego "Fotografie polskie" / Fot. Józef KomarewiczAleksander Szumański, autor książki "Fotografie polskie". / Fot. Józef KomarewiczW 2012 r. , w Krakowie ukazał się drukiem poemat "Fotografie polskie" Aleksandra Szumańskiego. Jak pisze we wstępie poeta drukowany poemat nie jest autobiografią. Fragmenty utworu dokumentują gehennę narodu polskiego postrzeganą poprzez wymiar osobisty. Książka rozpoczyna się prologiem, czyli wierszem o tytule "Chmury nad nimi rozpal w łunę..."(zaczerpniętym z twórczości Juliana Tuwima). W poemacie Aleksander Szumański kreśli na swojej poetyckiej pięciolinii m.in.nuty wspomnień - dzieciństwa we Lwowie, którego losy zostały "w pół przecięte", postaci wiecznie żywych - pana Maurycego (ojca poety) "ściszającego pacjentek niepokoje", zacną panią F.Szumańską (później dostojną Nowakową) w której płynęła krew szampańska i śmiejącą się z okien swego Lwowa, Stasię gotującą barszcz raz czerwony, raz biały...W utworze jest również osobiste odniesienie do Lwowa - dla poety miasta przedziwnego, miasta starego, wrośniętego w autora jak w ogniwo. "Za jaką zbrodnię czy też karę już nie oglądam cię na żywo." - zadaje sobie pytanie w poemacie Aleksander Szumowski. Są też strofy poświęcone "orlętom lwowskim". Epilog "Fotografii polskich" zadedykował A.Szumański Abrahamowi Suckewerowi, poecie żyjącym w Izraelu, piszącemu w języku jidysz, urodzonemu w Smorgoniu w pobliżu Wilna, doskonale znającemu słowo: "holocaust". Książka ma również część dokumentacyjną. Otwiera ją "Komunikat komisji specjalnej do ustalenia i zbadania okoliczności rozstrzelania przez najeźdźców faszystowskich w lesie katyńskim jeńców wojennych - oficerów polskich" z datą: "Smoleńsk, 24 stycznia 1944 r.", opublikowany przez moskiewską "Prawdę" i krakowski "Dziennik Polski" z dnia 5 marca 1955 r. Oczywiście ten groteskowy komunikat podpisany przez N.Burdenko, przewodniczącego Komisji Specjalnej, członka Nadzwyczajnej Komisji Państwowej, członka sowieckiej Akademii Nauk oraz członków komisji: A.Tołstoja, Mikołaja, metropolitę, generała- lejtnanta A.Gondurowa, S.Kolesnikowa, W.Potiomkina, generała-pułk. B.Smirnowa, R.Mielnikowa poeta pozostawił bez komentarza, bo komentarz akurat w przypadku tego (śmiechu wartego) dokumentu jest zupełnie zbyteczny. Są też podziękowania skierowane do Aleksandra Szumańskiego od prezydenta Krakowa, krakowskiego Oddziału Wojewódzkiego Towarzystwa Opieki nad Majdankiem oraz krakowskiego oddziału Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce. Autor zamieścił również tekst w języku japońskim pochodzący z książki "Przeżycie" autorstwa Kazuko Tamura,tłumaczki na język japoński współczesnej literatury polskiej. Zawiera on m.in. niektóre wiersze Aleksandra Szumańskiego z tomu "Odlatujące ptaki" oraz obszerne fragmenty poematu "Fotografie polskie" w wolnym przekładzie Kazuko Tamura.
Wypada też napisać kilka słów (ważnych) o poecie. Aleksander Szumański urodził się we Lwowie, gdzie mieszkał do 1941 r. Ojciec jego był docentem medycyny,matka filologiem polskim. Ojca rozstrzelali hitlerowcy, w chwili gdy zamordowali we Lwowie wybitnych polskich intelektualistów. Aleksander Szumański pierwszy swój wiersz napisał w 1941 r. Na swoim koncie ma przeszło 1100 utworów, kilkaset zostało wydrukowanych w tomie "Odlatujące ptaki". Jan Adamski w krakowskim "Suplemencie" (red.nacz.Jan Poprawa) pisał, że utwory Aleksandra Szumańskiego przesiąknięte są "głęboką refleksją i liryzmem", natomiast Tadeusz Z. Bednarski w "Dzienniku Polskim" uznał, że wiersze Aleksandra Szumańskiego "wnoszą ciepło, serdeczność, wywołują wzruszenie" i słychać w nich "echa dawnych tradycyjnych uznanych mistrzów". Aleksander Szumański od lat współpracuje z prasą polonijną, szczególnie lwowską i amerykańską. Książka Aleksandra Szumańskiego "Fotografie polskie" (ISBN 83-907552-7-0) dotował Wydział Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Krakowa. Okładkę zaprojektowała Alina de Croncos Borkowska-Szumańska, zaś projektem wydawnictwa i układem typograficznym zajął się Ryszard Kubowicz.

 
 
 
Józef Komarewicz ONline profil autora

Autor: Józef Komarewicz

Napisz do autora

Artykuły (165) Galerie (64) Średnia ocen (3.98)

Wiek: 57 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska

O mnie: poeta, dziennikarz, prezes oddziału tarnowsk. Stow. Autorów Polskich.Absolwent Wydz. Prawa i Administracji UJ oraz Podypl.Studium Dziennikarsk. przy Instytucie Filologii Polskiej w Krakowie. Założyciel grupy literack."Obserwatorium", pracował jako... więcej

Ostatnie artykuły autora:

32 miejsce

 


 
WARSZAWSKA GAZETA BENEFIS Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
12.10.2012.
 
BENEFIS NA STRONACH Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
08.10.2012.

 

BENEFIS ALEKSANDRA SZUMAŃSKIEGO

 

 

 

http://niepoprawni.pl/blog/2171/benefis-osiemdziesieciolecia-aleksandra-szumanskiego

 

http://aleksanderszumanski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=535&Itemid=2

 

http://aleszum.salon24.pl/453204,benefis-osiemdziesieciolecia-aleksandra-szumanskiego

 

http://blogpress.pl/node/14537

 

http://blogmedia24.pl/node/60304

 

http://aleszuma.nowyekran.pl/post/76069,benefis-osiemdziesieciolecia-aleksandra-szumanskiego

 

http://www.fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/benefis_osiemdziesieciolecia_aleksandra_szumanskiego_39015

 

http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/benefis-osiemdziesieciolecia-aleksandra-szumanskiego.html

 

http://rebelya.pl/post/2660/benefis-osiemdziesieciolecia-aleksandra-szumans

 

 http://www.kontrowersje.net/content/benefis-osiemdziesi%C4%99ciolecia-aleksandra-szuma%C5%84skiego

 

 

 

 
PO WAS PUSTKA Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 1
Autor: Aleksander Szumanski   
07.10.2012.

                    PO WAS PUSTKA

 

 Pewnym pocieszeniem po naszej Tragedii Narodowej, Waszej Nieobecności, był niespotykany od 1989 roku Marsz Wolności 29 września 2012 roku. Zapewne ten dzień przejdzie do naszej najnowszej historii. To już nie chodzi o tłumy Polaków tęskniących za wolnością, demokracją, suwerennością i niepodległością Polski. To wyraz woli Polaków obywateli  naszego ujarzmionego, nieszczęsnego kraju. To przedłużenie tej wolności i niepodległości Polski, którą odzyskał dla naszego narodu Pierwszy Marszałek Polski  Józef Piłsudski 11 listopada 1918 roku po 123 latach od rozbiorów dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję. Polska niepodległość trwała zaledwie dwudziestolecie, aby przerwał ją tragiczny wrzesień 1939 roku. W następnych latach nastąpiły dwie okupacje sowieckie i niemiecka. Czy Polska odzyskała niepodległość w wyniku głosowania 4 czerwca 1989 roku?

 

Nie ma śladu po sztandarze PZPR, który ponad 20 lat temu na polecenie Mieczysława Rakowskiego wyprowadzono z Sali Kongresowej. Wyjście pocztu sztandarowego zakończyło obrady ostatniego XI Zjazdu PZPR, a zarazem kończyło ponad 40-letnią historię Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Sztandaru nie ma, ale pozostała postkomunistyczna agentura rządząca nadal.

 

29 września 2012 roku obudził w Polakach nadzieję. Nie należy nigdy zapominać, iż Królową Polski jest Matka Przenajświętsza, powołana na Swój Tron przez Jana Kazimierza w Katedrze Lwowskiej 1 kwietnia 1656 roku.

 

Oto owo Powołanie:

 

Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram.

 

Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.

 

A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim, nowym a żarliwym pragnieniem poświecenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.

Obiecuje wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie i uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.

Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.

Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.

 

MODLITWA DO KRÓLOWEJ KORONY POLSKIEJ

 

Pomnij, o Panno Święta, co Jasnej bronisz , Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie, że nigdy nie słyszano, aby, gdy się Polska w potrzebie pod Twoja opiekę uciekała, Twego wspomożenia błagała, od Ciebie opuszczoną została.

 

Taką ufnością ożywiony, o cudowna Panno Częstochowska, naród Polski do stóp Twoich przypada i błagalnie wznosi ku Tobie wołanie: Królowo Korony Polskiej, Królestwa Swego strzeż! Od Wschodu do Zachodu na straży granic Polski, o Pani nasza stań! Płaszczem Swym, jako puklerzem, od wrogów chroń. Wojnom, głodom i zarazom, niezgodzie i klęskom wszelakim przystępu do Polski broń, a duszę narodu Twego do Syna swego skłoń. O Matko Chrystusowa, Matko Łaski Bożej, nie gardź tem Polski wołaniem, lecz usłysz je łaskawie i racz wysłuchać, o łaskawa, o litościwa Pani nasza i Królowo. Amen.

 

Wydana w Częstochowie z okazji złożenia berła Matce Bożej Częstochowskiej 3.V.1926 r.

NOWENNA

 

do Matki Boskiej Częstochowskiej

 

Matko nasza Jasnogórska, Królowo Narodu polskiego! Ufni w Twą matczyną dobroć i potężne wstawiennictwo u Syna Twego, zanosimy do ciebie nasze pokorne modlitwy i błagania. Polecamy Ci nas samych i wszystkie nasze sprawy, zwłaszcza dokonania intronizacji Twego Syna Jezusa Chrystusa jako Króla Polski. naszych bliskich oraz wszystkie intencje i dzieci Narodu Polskiego, żyjące w kraju i na całym świecie. Matko o zranionym obliczu, ufamy Tobie bezgranicznie i liczymy na twe orędownictwo u Syna, ku chwale Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen. Zdrowaś Maryjo..., Pod Twoją obronę...

 

Bogiem Sławiena Maryja

 

"Bogurodzica Dziewica Bogiem Sławiena Maryja". Z tą pieśnią szli do boju rycerze polscy, walcząc z wrogami Ojczyzny i broniąc chrześcijańskiego ducha narodu. Z tą też pieśnią stajemy do Apelu Jasnogórskiego, błagając Jasnogórską Matkę i Królową Polski o pomoc w dzisiejszych zmaganiach ducha z laicyzacją, liberalizmem i mrocznym duchem cywilizacji śmierci. Jasna Góra od wieków jest siłą scalającą Naród, oraz pełni rolę tarczy obronnej, dzięki przedziwnej obecności Bogurodzicy. Wciąż słyszymy głośne nawoływanie Stefana Kardynała Wyszyńskiego i Papieża Polaka Jana Pawła II czyli wielkich duchów Narodu spod znaku: "Wszystko postawiłem na Maryję", oraz "Cały Twój" do kroczenia jasnogórską drogą. Tak rozpoczął wydanie specjalne "75 lat Niedzieli" w tygodniku "Niedziela" O. Izydor Matuszewski Przeor Jasnej Góry. Wszak w Katedrze Lwowskiej 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej złożył śluby w imieniu stanów Rzeczypospolitej, w imieniu Narodu, koronując Ją na Królową Polski.

 

Maryja jest Królową Polski; to tytuł bliski nam, Polakom. Z imieniem Maryi na ustach Polacy zwyciężali w okresie potopu szwedzkiego; pod Racławicami polskie chłopstwo ze sztandarem Matki Boskiej Częstochowskiej kosami zwyciężyło moskiewskie armaty. Pola Grunwaldzkie, mury Częstochowy i Wiednia, zwycięstwo nad bolszewikami na przedpolach Warszawy, zwane "Cudem nad Wisłą", zwycięstwo garstki Orląt Lwowskich w bitwie pod Zadwórzem zwane "Polskim Termopilami", bohaterska i skuteczna Obrona Lwowa przez Orlęta Lwowskie, świadczą o potędze wstawiennictwa Królowej Polski. Wszystkie najszlachetniejsze porywy serca polskiego: idealizm, patriotyzm, serdeczność, uczynność, gościnność, odwaga, wiara, nieugiętość - w kulcie Matki Najświętszej znalazły swój najpiękniejszy wyraz. Dlatego polski poeta swoje dzieło - epopeję narodową - rozpoczyna od wezwania :" Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy.". Mógł też Henryk Sienkiewicz ustami księdza Kordeckiego powiedzieć: "Wszystkie cnoty być może zginęły już w narodzie naszym. Pozostała jedna cnota - nabożeństwo do Matki Najświętszej i na tej cnocie, na tym nabożeństwie, tak jak na fundamencie odbudujemy resztę cnót w wolnej i szczęśliwej Ojczyźnie naszej". Śluby kazimierzowskie jako jedyny z prezydentów Rzeczypospolitej po 1989 roku odnowił 1 kwietnia 2006 roku w ich 350 rocznicę prof. Lech Kaczyński.

 

5 lipca 2009 roku na Jasnej Górze odbył się XV Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian. To, iż coroczne zjazdy kresowian odbywają się na Jasnej Górze ma swoją wymowę. Każdego roku kresowianie oddają się Pod Jej Obronę. Tak było i 5 lipca 2009 roku. Podstawowe przesłanie XV Zjazdu i Pielgrzymki Kresowian brzmiało "Kresowianie nie tracą nadziei", "nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary "; "Ojczyzna to ziemia i groby - narody tracąc pamięć tracą życie" ; "Dla Narodowej pamięci, oraz w hołdzie ofiarom ludobójstwa, którego dopuściły się w latach drugiej wojny światowej na Polakach - mieszkańcach południowo wschodnich województw Rzeczypospolitej Polskiej - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia".

 

Taka też inskrypcja widnieje na pomniku upamiętniającym 60 rocznicę masowej rzezi Polaków zamieszkujących Kresowe Województwa Rzeczypospolitej wzniesionym na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie i uroczyście odsłoniętym 17 września 2004 roku. Pomnik ów wzniesiony został z funduszy i inicjatywy Towarzystwa Pamięci Narodowej Imienia Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, przy ogromnym zaangażowaniu jego prezesa Jerzego Korzenia.

 

XV Zjazd i Pielgrzymka Kresowian była nie tylko modlitewną uroczystością poświęconą pamięci Polaków którzy 65 lat temu ponieśli męczeńską i okrutną śmierć z rąk OUN UPA - lecz także okazją do społecznej debaty na temat ciągle nie załatwionych spraw i przemilczanych przez ekipę rządzącą, związanych z ludobójstwem i wypędzeniem Polaków z ich ziem ojczystych, oraz problemami Rodaków, którzy na tych ziemiach pozostali.

 

W Zjeździe i Pielgrzymce uczestniczyło ok. 1000 osób w większości niestety już niemłodych, w tym przedstawiciele organizacji kresowych i kombatanckich z kraju i z całego świata, Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", parlamentarzyści, przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP, który sprawował patronat honorowy nad Zjazdem.

 

Do Częstochowy przyjechali reprezentanci oddziałów Towarzystwa Miłośników Lwowa, Wilna, Wołynia, Podola i Polesia, przedstawiciele organizacji kresowych spoza granic kraju, m.in. z Florydy, Nowego Yorku i Ottawy, a także mediów, które reprezentowali również dziennikarze "Radia Lwów".

 

Dzisiaj we wrześniu 2012 roku usiłuje się nam odebrać to ostanie polskie słowo które nam pozostało we Lwowie. „Radio Lwów”. Nie czynią tego nasi wrogowie, okupanci ze Wschodu i Zachodu Rzeczypospolitej. Czyni to Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej, odmawiając środków na utrzymanie „Radia Lwów”

 

Na spotkanie nie przybyli mimo zaproszenia organizatorów, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, minister resortu edukacji Katarzyna Hall oraz szef Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik /odznaczony przez Władimira Putina Orderem Przyjaźni Federacji Rosyjskiej/. Tak nie powinno być. To jawne lekceważenie. Przecież toczyły się tu debaty na temat kwestii istotnych dla całego Narodu polskiego - skomentował ten fakt Wojciech Szarama /PIS/ uczestnik Zjazdu.

 

A czego innego można się tu było spodziewać? Przecież te tematy są dla rządu niewygodne. Spotkania te są bardzo ważne, gdyż dotyczą ludzi, którzy jako pierwsi odczuli jarzmo komunizmu. Oni byli przez PRL skazani na zapomnienie. Tam była i jest prawdziwa Polska. Naszym obowiązkiem, co może się oczywiście niektórym nie podobać, jest upominać się o prawa tych ludzi, przypominać prawdę o tamtych tragicznych wydarzeniach w szkołach i mediach, a nie przechodzić obojętnie, bez słowa, co robią obecne elity polityczne - dodała senator Dorota Arciszewska-Mielawczyk, prezes Powiernictwa Polskiego i honorowy członek Światowego Kongresu Kresowian.

Natomiast budzi nadzieje znaczący list prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego odczytany przez doradcę prezydenta Bożenę Borys - Szopa zapewniający o jego stałym wsparciu spraw Polaków mieszkających poza granicami kraju, oraz podkreślający, iż zbrodnie na Wołyniu należy bezprzecznie nazywać ludobójstwem, a nie tylko tragicznym wydarzeniem dokonanym na prawie 200 tysiącach Polaków.

 

Spotkanie, które odbyło się w Sali papieskiej, mieszczącej ponad 1000 osób sprawnie i profesjonalnie prowadziła red. Danuta Skalska, której audycji "Wesoła Lwowska Fala" można słuchać w "Radiu Katowice". Przewodniczący Światowego Kongresu Kresowian Jan Skalski w swoim bogatym tematycznie wystąpieniu przypominał o trudnych sprawach z jakimi borykają się Polacy za naszą wschodnią granicą i przemilczaniem spraw kresowych przez stronę rządową, podkreślił, iż rehabilitacja nacjonalizmu ukraińskiego jest niemożliwa.

 

Jan Skalski w rozmowie z red. Anną Ambroziak podkreślił, iż wielkie oczekiwania uczestników Zjazdu są trudne do zrealizowania, ale realne. Przewodniczący Kresowego Ruchu Patriotycznego Jan Niewiński w swoim wystąpieniu podkreślił niezwykle trudne sprawy dotyczące Polaków poza granicami kraju, jak dyskryminacja polskiego szkolnictwa, sprawy własności polskiej na Litwie, pisowni nazw polskich, zakłamywaniu historii szczególnie tej dotyczącej drugiej wojny światowej.

 

Uczestnicy Zjazdu zwrócili się z prośbą do prezydenta RP o wsparcie w działaniach na rzecz załatwiania spraw dotyczących Kresów Wschodnich i Zachodnich; kwestii, które stanowią problem nie tylko dla kresowian, mieszkańców tych ziem, ale są sprawami istotnymi dla wszystkich Polaków.

 

Pragniemy, aby wreszcie nas wysłuchano, a w ślad za tym podjęto konkretne działania. Uważamy bowiem, że rosnącym lawinowo problemom i ciągle nie załatwionym sprawom stawić czoła możemy tylko z pomocą tych, którzy Polską władają, przy powszechnym, społecznym i medialnym poparciu. Otwarte Forum Kresowe poświęcone było problemom, z jakimi borykają się Polacy za wschodnią granicą.

 

Mówiono o problemach polskiego szkolnictwa i nierozwiązanej kwestii własności polskiej na Litwie, o dyskryminacji Polaków na Białorusi i Ukrainie Zachodniej, gdzie niszczy się polski dorobek kulturalny, oraz dowody polskiej, ponad 700-letniej obecności na tych terenach zamieszkałych ciągle przez kilkaset tysięcy Polaków.

 

Tylko na Litwie mieszka wciąż prawie 270 tysięcy Polaków, na Białorusi jest ich ponad 400 tysięcy. Problemem jest także sprawa roszczeń niemieckich, oraz postępująca ukrainizacja Kościoła rzymsko-katolickiego, będącego dotąd ostoją polskości. Poruszono nie załatwione sprawy związane z upamiętnieniem miejsc kaźni Polaków na Kresach i należytego miejsca dla tych tematów w mediach i programach szkolnych.

 

Podjęto uchwałę w sprawie utworzenia mauzoleum poświęconego ofiarom ludobójstwa, oraz objęcia patronatu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego nad budową pomnika Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN - UPA na ludności polskiej Kresów, który ma stanąć na placu Szembeka w Warszawie. Kamień węgielny pod jego budowę został poświęcony w czasie odprawiania mszy św. Powodzenie tego przedsięwzięcia może być utrudnione ze względu na nieprzychylność władz Stolicy.

 

O potrzebie upamiętnienia zbrodni ludobójstwa na Narodzie polskim dokonanych na Wołyniu przez OUN UPA, SS Galizien i Batalion Nachtigall mówił w swojej homilii w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej odprawiający mszę św. ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski. Kapłan przypomniał apel Jana Pawła II wypowiedziany w 1992 roku w Bydgoszczy - o spisywanie dotąd nieupamiętnionych martyrologii, w które obfitowało ubiegłe stulecie. Dodał też, że obowiązkiem chrześcijan jest spisywanie imion męczenników, niezależnie od tego, gdzie i z czyjej ręki zginęli.

 

 

Tymczasem ofiary ludobójstwa nie mają dzisiaj nawet swoich grobów, a na tych które są, często nie ma krzyża, a nie mówienie prawdy, iż było to ludobójstwo, wciąż nie pozwala polskim i ukraińskim politykom  poprawność polityczna.

 

Kresowianom chodzi o prawo modlitwy, przekazywania pamięci o pomordowanych młodym pokoleniom i właściwego nazywania tego, co się stało. W tym kontekście padły słowa krytyki dotyczące nadania przez Katolicki Uniwersytet Lubelski doktoratu honoris causa prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence, jako temu który stawia pomniki katom /poklepywany po plecach przez prezydentów w czasie różnych spotkań "ku czci", a to na Cmentarzu Obrońców Lwowa, a to w czasie różnych ukraińskich nacjonalistycznych "zbiegowisk" ku chwale etc. z których nic nie wynika.

 

Wiktor Juszczenko również przy rozmaitych okazjach podkreśla "ukraińskie korzenie rodowe" Jana Pawła II/. - /dopisek autora A.S/ i który mówi, że UPA zapisała się złotymi zgłoskami w historii. Zebrani zaapelowali do Sejmu RP o uznanie mordu na Wołyniu ludobójstwem. W tym celu zbierano udokumentowane podpisy. A tymczasem stawia się pomniki polakożercy Stepanowi Banderze, nierzadko nazywając jego imieniem ulice.

 

Podobnie z innymi zbrodniarzami. Za prowokację należy uznać płaskorzeźbę żeliwną wykonaną na elewacji polskiej szkoły im. św. Marii Magdaleny we Lwowie upamiętniającą Romana Szuchewicza - pseudonim - Taras Czuprynka - organizatora ukraińsko - hitlerowskiego batalionu Nachtigall. Na płaskorzeźbie widnieje napis:

 

"Cześć członkowi UPA gen. Romanowi Szuchewiczowi - Tarasowi Czuprynce. Czuprynka strzałem w tył głowy zamordował w 1926 roku na ul. Zielonej we Lwowie pierwszego kuratora ziemi lwowskiej Stanisława Sobińskiego.

 

Był obok Hitlera i Stalina największym zbrodniarzem XX wieku. Hetman UPA i wielki inkwizytor OUN. Piastował stanowisko referenta bojowego OUN - UPA. Kierowana z zagranicy działalność OUN w okresie międzywojennym polegała na aktach terrorystycznych i sabotażowych skierowanych przeciwko polskiej racji stanu.

 

Niszczono m.in. polskie majątki ziemskie na Kresach Południowo- Wschodnich II Rzeczypospolitej. Taras Czuprynka był jednym z organizatorów zamachów na posła Tadeusza Hołówkę - przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zamordowanego w Truskawcu w 1930 roku, Bronisława Pierackiego - Ministra Spraw Wewnętrznych, oraz szeregu policjantów.

 

Celem strategicznym maksimum nacjonalizmu ukraińskiego